Czasem idąc o tej porze roku przez Puszczę, poczujemy intensywny zapach czosnku. To czosnek niedźwiedzi daje o sobie znać.
Już w kwietniu z podziemnej cebulki wyrastają dwa szerokie liście i pęd kwiatowy, który rozkwita w maju baldaszkiem sporych, białych kwiatów. W czerwcu kwiaty przekwitną, a liście zaczną matowieć i usychać.
Interesująca jest nazwa rośliny, jednak skąd się wzięła, dokładnie nie wiadomo. Mówi się na przykład, że niedźwiedzie po wybudzeniu z zimowego snu zajadały się cebulkami tej rośliny, rozkopując ziemię w ich poszukiwaniu. Pewnym za to jest fakt, że uwielbiają go dziki, które chętnie pasą się na jego łanach.
Jeśli chodzi o zastosowanie czosnku niedźwiedziego w kuchni i w medycynie, to tu historia jest naprawdę długa. Już przed wiekami roślina ta była lubianą nowalijką i cennym źródłem witamin, głównie witaminy C, oraz działających oczyszczająco związków siarki. Właściwie uważano ją za lek prawie na wszystko – od przeziębienia i miażdżycy, po problemy trawienne.
Po okresie zapomnienia, czosnek niedźwiedzi wraca do łask. Ponieważ znajduje się pod częściową ochroną, nie można zbierać go w Puszczy, ale można go sadzić w przydomowym ogrodzie i używać jak szczypior. Świetnie nadaje się też do wiosennych zup, sałatek i twarogów, a nawet pesto.
Na koniec warto dodać, że zasięg czosnku niedźwiedziego w Puszczy powiększa się, przy czym najrozleglejsze jego płaty spotkamy w Białowieskim Parku Narodowym.
Białowieża Forest - Nature & People